W Rumunii

Pierwszy polski portal w całości poświęcony Rumunii

krol-michal-i-rumunia-hohenzollern-2017
Historia

Cztery lata temu odszedł król Michał I

5 grudnia 2017 roku to smutna data w historii Rumunii. To właśnie wtedy zmarł Michał I – ostatni król z dynastii Hochenzollern-Sigmaringen. Choć król został zmuszony przez komunistów do abdykacji już w 1947 roku, to dla wielu Rumunów do końca życia pozostawał ważną postacią. To dzięki niemu Rumunii udało się w 1944 roku zmienić front i uniknąć walki z Armią Czerwoną.

Michał urodził się w 1927 roku jako syn Karola II. Jego ojciec nie palił się do rządzenia Rumunią. W trakcie pierwszej wojny światowej zdezerterował, aby spotkać się ze swoją kochanką Zizi Lambrino. Później ożenił się z nią, jednocześnie starając się zrzec prawa do tronu. Król Ferdynand szalał ze wściekłości, ale jego syn nie chciał zrezygnować z uczucia. Nie pomogły nawet oficjalne wyroki sądu uznające małżeństwo z córką oficera za niekonstytucyjne. Stronnicy króla Ferdynanda wtedy uknuli intrygę, która polegała na przyprowadzaniu młodych, atrakcyjnych kobiet do otoczenia Karola, co wkrótce doprowadziło do rozwodu – wszak uznawany był on za bawidamka. Książę wyruszył w podróż dookoła świata, podczas której poznał gdzie poznał księżniczkę Elenę , córkę króla Grecji. 

Z tego związku urodził się Michał. Został on królem Rumunii mając zaledwie sześć lat, w 1927 roku. Stało się tak dlatego, że jego ojciec znowu wybrał miłość. Tym razem uciekł ze swoją kochanką, Eleną Lupescu do Paryża. Jednak już w 1930 roku politycy niezadowoleni z faktu, że królem jest dziecko, doprowadzili Karola II do powrotu. Jego rządy przypadły na trudny czas. Po wybuchu wojny Rumunia straciła sporo terytoriów. Na mocy tajnych zapisków paktu Ribbentrop-Mołotowe Besarabia, czyli dzisiejsza Republika Mołdawii, trafiła w ręce Sowietów. Z kolei arbitraż wiedeński z 1940 roku przyznawał połowę Siedmiogrodu Węgrom. Karol II został zmuszony do abdykacji, na tronie zasiadł już pełnoletni Michał I, ale faktyczną władzę sprawował Ion Antonescu. 

W momencie koronacji Michał I miał zaledwie 19 lat, a ze względu na sytuację polityczną miał niewielki wpływ na otaczającą go rzeczywistość. Marszałek Ion Antonescu formalnie był premierem, ale w rzeczywistości posiadał władzę dyktatorską jako “Conducător”, czyli “Przywódca”. Rumunia postawiła wówczas na ścisły sojusz z Niemcami. Armia wzięła udział w operacji “Barbarossa” przeciwko ZSRR, ponosząc ciężkie straty m.in. pod Stalingradem. W samej Rumunii doprowadzono zaś do czystek etnicznych, które dotknęły głównie tamtejszych Żydów. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz ze zbliżającym się frontem. W 1944 roku Armia Czerwona była już na wschodnich rubieżach kraju. Król Michał pokazał wtedy, że jest prawdziwym władcą Rumunii. 

W sierpniu 1944 roku Armia Czerwona rozpoczęła operację Jassko-Kiszyniowską. Marszałek Ion Antonescu był zdecydowany na dalszą walkę i próbę zatrzymania przeciwnika na linii Prutu. Król Michał próbował go z kolei przekonać do zawieszenia broni. Po odmowie Antonescu został na polecenie króla aresztowany i wydany Rosjanom. Sformowany naprędce rząd zdecydował o przerwaniu walk z Armią Czerwoną, a król ogłosił zerwanie sojuszu z Niemcami i wypowiedział im wojnę. Uniknięto w ten sposób dodatkowych, niepotrzebnych strat w walkach z Rosjanami. Co więcej, działanie króla Michała prawdopodobnie przyczyniło się do tego, że Rumunia zachowała cały Siedmiogród (Węgrzy do końca stali u boku Hitlera). Nie uchronił jednak kraju przed komunizmem. 

Jeszcze w 1944 roku za swą postawę król Michał został odznaczony przez prezydenta USA Harrego Trumana Legią Zasług. Co ciekawe, rok później odznaczył go także Józef Stalin. Jednocześnie rosły jednak wpływy komunistów w Rumunii, którzy byli silnie wspierani przez ZSRR. Wybory były fałszowane, przez co doszli oni do władzy. Król odmawiał podpisywania dekretów, popierała go spora część społeczeństwa biorąc udział w manifestacjach pod pałacem. W końcu zmuszono go jednak do abdykacji grożąc, że w przeciwnym razie zabitych zostanie kilkuset studentów złapanych podczas antykomunistycznych protestów. Michał I ugiął się naciskom i wyjechał do Szwajcarii. Jego powrót do Rumunii był możliwy dopiero po ponad pięćdziesięciu latach. 

Po obaleniu Nicolae Ceaușescu władzę w Rumunii przejęli jego niedawni towarzysze. W 1990 roku prezydentem został Ion Iliescu, a pierwsze lata jego rządów nazywa się niekiedy w literaturze “demokraturą”. Rumunią wstrząsają protesty, w których biorą udział głównie młodzi ludzie żądający reform. Do ich tłumienia Iliescu ściąga m.in. górników, którzy rozbijają antyrządowe manifestacje. W takich okolicznościach król Michał I nie zostaje wpuszczony do kraju. W 1992 roku udaje mu się przyjechać, ale postkomuniści są przerażeni – ponad milion ludzi przychodzi na spotkanie z monarchą. Michał I przez kolejne pięć lat nie mógł powrócić do kraju. Sytuacja zmieniła się dopiero w 1997 roku, kiedy prezydentem zostaje Emil Constantinescu. 

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych rodzinie królewskiej przywrócono część przywilejów, odzyskała ona również kilka reprezentacyjnych pałaców. Przede wszystkim jednak król Michał zaangażował się znowu w sprawy kraju. Lobbował m.in. za przyjęciem Rumunii do NATO i Unii Europejskiej. Doczekał się pięciu córek, spośród których najstarsza, Margareta przyjęła w 2007 roku tytuł “Kustoszki Rumuńskiej Korony”. Wraz z mężem, księciem Radu prowadzi działalność charytatywną i dba o pamięć o ojcu. Obecnie nikt na poważnie nie myśli o przywróceniu w Rumunii monarchii. Król Michał do końca życia był jednak szanowaną postacią, a obecnie pamięta się o nim jako o mądrym władcy, który w chwili próby potrafił stanąć na wysokości zadania.

Król zmarł 5 grudnia 2017 roku. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 16 grudnia o godzinie 11:00. Przed Pałacem Elżbiety gromadziły się wielotysięczne tłumy, które później podążały za konduktem pogrzebowym. Doczesne szczątki władcy najpierw zawieziono do katedry patriarchalnej pw. św. św. Konstantyna i Heleny, gdzie odbyła się uroczysta msza święta. Potem, przejeżdżając m.in. pod bukaresztańskim łukiem tryumfalnym, trafiły na dworzec Băneasa, aby spocząć w Nowej Katedrze w Curtea de Argeş. Tak skończyła się stupięćdziesięcioletnia historia obecności w Rumunii dynastii Hochenzollern-Sigmaringen, choć w rzeczywistości Michał I został zmuszony do abdykacji już w 1947 roku. Tradycję monarchii w Rumunii pielęgnuje teraz najstarsza córka króla, Margareta.

http://www.legitymizm.org/aktualnosci-plan-pogrzebu-krola-michala

www.familiaregala.ro 

Tekst został napisany w ramach współpracy z Fundacją Instytut Studiów Wschodnich

ZOSTAW ODPOWIEDŹ