W Rumunii

Pierwszy polski portal w całości poświęcony Rumunii

Polityka

Co dalej po wyborach?

Po przeliczeniu prawie wszystkich głosów potwierdziły się zaskakujące wyniki exit poll. Wybory parlamentarne wygrała PSD osiągając 30% głosów. Najpewniej socjaldemokratom nie uda się jednak stworzyć koalicji rządzącej. Bardziej prawdopodobne jest powstanie rządu, którego trzon stanowić będą politycy z PNL i USR PLUS. To jednak nie takie proste.

Wyniki wyborów były ogromnym zaskoczeniem, bo ostatnie sondaże dawały PNL kilkuprocentową przewagę. Głosowanie nie wzbudzało jednak większych emocji. Niska frekwencja, która wyniosła nieco ponad 30%, sprzyjała socjaldemokratom. Wywodząca się z partii komunistycznej PSD ma stały, żelazny elektorat, który zagłosuje na nią bez względu na okoliczności. PNL traciła natomiast względem USR PLUS (koalicja Unii Zbawienia Rumunii i partii byłego technicznego premiera Daciana Cioloșa).

NIEPEŁNE WYNIKI WYBORÓW (wyniki do izby niższej; rozkład głosów do senatu nieco się różni)

  • PSD 30,01%
  • PNL 25,07%
  • USR PLUS 15,10%
  • AUR 8,67%
  • UDMR 7,34%
  • PMP 4,76%
  • PRO Romania 4,22%
Czerwony – PSD; żółty – PNL; niebieski – USR PLUS; zielony – UDMR. Źródło: www.mediafax.ro

Już na pierwszy rzut oka widać, że żadna z partii nie będzie w stanie rządzić samodzielnie. Do parlamentu na pewno nie dostanie się ani PMP (Partia Ruchu Ludowego) ani PRO Romania (partia złożona głównie z byłych działaczy PSD). Wiele wskazuje na to, że PSD będzie mogła liczyć najwyżej na Węgrów z UDMR. Nawet taki sojusz (znany zresztą z przeszłości) nie gwarantuje im jednak większości. Wspólne rządy wiązać musiałyby się dodatkowo z ustępstwami na rzecz mniejszości węgierskiej, łącznie z utworzeniem autonomii na Seklerszczyźnie. Przedstawiciele innych partii stanowczo wykluczają natomiast sojusz z socjaldemokratami.

Najbardziej prawdopodobny wydaje się więc scenariusz, w którym koalicję zbuduje PNL i USR PLUS. Obie partie więcej łączy niż dzieli, a najbardziej zależy im na stałym odsunięciu PSD od władzy. Tutaj także pojawia się ewentualność włączenia do koalicji UDMR. W tej układance nie ma miejsca dla AUR. Koalicja z prawicową partią opowiadającą się m.in. za przyłączeniem Republiki Mołdawii byłaby skandalem, zresztą jej lider wykluczył jakiekolwiek rozmowy na ten temat. Tym bardziej, że niemożliwe wydaje się stworzenie jednego bloku, w którym będą zarówno nacjonaliści, jak Węgrzy.

Sojusz PNL – USR PLUS – UDMR wydaje się możliwy. Tak szeroka koalicja oznacza rządy oparte na kompromisie. Można spodziewać się proeuropejskiej i pronatowskiej orientacji, ale raczej wykluczone są jakiekolwiek gwałtowne reformy. Najdelikatniejszą kwestią będą zapewne przywileje wobec mniejszości węgierskiej. Jeśli UDMR znajdzie się w koalicji, to na pewno będzie dążyła do ustępstw. Z drugiej strony opozycja będzie zapewne grała kartą “oddania Węgrom Transylwanii”, co nadal działa na sporą część społeczeństwa. Tu w perspektywie czasu zyska nacjonalistyczna “antyestablishmentowa” AUR. Bardzo trudno będzie w takich okolicznościach zbudować trwałą większość z Węgrami. Alternatywy jednak za bardzo nie ma.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ