W Rumunii

Pierwszy polski portal w całości poświęcony Rumunii

wesoly-cmentarz-sapanta-rumunia-cimitrul-vesel
Kultura i turystyka

Sądowa batalia o “wesoły cmentarz” w Săpânțy

Finał sporu pomiędzy obecnym twórcą nagrobków na “wesołym cmentarzu” (rum. cimitirul vesel) a mieszkańcami Săpânțy. Sąd Najwyższy unieważnił jego wniosek patentowy z 2008 roku. Stało się to na wniosek osób obawiających się, że artysta chciał w ten sposób zyskać monopol na jedną z największych atrakcji turystycznych Rumunii.

Wszystko zaczęło się w 2008 roku, kiedy Dumitru Pop zarejestrował siedem wzorów krzyży w Krajowym Biurze Wynalazków i Marek (Oficiul de Stat pentru Invenţii şi Mărci; OSIM).

– “Wesoły cmentarz” jest unikalny. Dlatego próbowałem, zarówno w kraju jak i za granicą, aby był chroniony – tak swoje działania tłumaczy Dumitru Pop, cytowany przez portal Digi24.ro.

To jednak nie spodobało się mieszkańcom, którzy obawiali się, że artysta chce zachować wszelkie prawa do słynnego cmentarza dla siebie.

– Wezwał nas do siebie i powiedział, że musimy mieć licencję, żeby móc dalej pracować, więc powinniśmy działać pod jego zarządem, na co się nie zgodziliśmy. Zostaliśmy ostrzeżenie, że jeśli będziemy nadal działać, to poda nas do sądu – mówił cytowany przez Digi24.ro Toader Turda, jeden z oskarżycieli.

Dumitru Pop i OSIM trafili do sądu w 2015 roku. Ostatecznie sąd przyznał rację oskarżycielom i anulował decyzję o uznaniu krzyży za markę chronioną prawem. Nie oznacza to jednak, że wzory stworzone przez artystę mogą być kopiowane. On sam uważa też, że posiada dokumenty od pierwszego twórcy nagrobków, w którym uznaje się go za jego jedynego spadkobiercę. Prawa autorskie do nagrobków stworzonych przez Stana Ioana Pătrașa wygasną w 2047 roku, czyli 70 lat po śmierci artysty.

Historia “wesołego cmentarza” rozpoczęła się w 1935 roku, kiedy to lokalny cieśla Stan Ioan Pătraș wykonał pierwsze malowane krzyże z niepowtarzalnymi obrazami i epitafiami. Do śmierci w 1977 roku artysta wyrzeźbił około 600 nagrobków. Schedę po mistrzu przejął jego uczeń Dumitru Pop, który charakterystyczne drewniane arcydzieła wykonuje do dzisiaj. Obecnie w znajdującej się tuż przy granicy z Ukrainą Săpânțy oglądać można kilkaset oryginalnych nagrobków. W domu Pătrașa urządzono natomiast niewielkie muzeum.

Źródło: Digi24.ro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ