W Rumunii

Pierwszy polski portal w całości poświęcony Rumunii

sorin-grindeanu-rumunia-protest-ustawa
Polityka

Rząd zaczyna się łamać? Grindeanu: Usłyszałem głos ulicy

Premier Rumunii Sorin Grindeanu zapowiedział uchylenie kontrowersyjnej ustawy, którą rząd uchwalił w trybie rozporządzenia w nocy ze wtorku na środę. Ustalono wtedy, że próg od którego osoby działające na szkodę państwa będą ścigane z urzędu będzie wynosił 200 tysięcy lejów. Nowy zapis w kodeksie karnym sprawił, że na ulice wyszły tysiące ludzi. A pamiętać należy o tym, że już kilka tygodni wcześniej miały miejsce protesty sprzeciwiające się tzw. ustawie amnestyjnej.

Decyzje rządu wzbudziły kontrowersje nawet w rządzącej partii PSD. Niemal codziennie dochodziły sygnały od jej członków, którzy wyrażali dezaprobatę wobec działań gabinetu Sorina Grindeanu. Listy wyrażające zaniepokojenie sytuacją w Rumunii wysłali ambasadorzy kilku państw, ustawa wzbudziła też niezadowolenie Komisji Europejskiej. Czyżby wszystkie te argumenty dotarły do członków rządu? Lider PSD Liviu Dragnea nie zabrał w tej sprawie jeszcze głosu, lecz słowa premiera Sorina Grindeanu wskazują na to, że Rumuni swoją nieustępliwością doprowadzili do wycofania się rządu z kontrowersyjnej ustawy:

– Usłyszałem głos ulicy – powiedział premier Rumunii Sorin Grindeanu. – Ogłaszam swoją decyzję jako premier. Nie chcę i nie życzę sobie podziałów w Rumunii. Rumunia nie może być podzielona na dwie części […]. Jutro odbędzie się specjalne posiedzenie rządu w sprawie uchylenia rozporządzenia.

Manifestujący do tej pory mieszkańcy kraju nie odtrąbili jednak jeszcze sukcesu. W sobotni wieczór w Bukareszcie zebrało się ponad 140 tysięcy osób (stan na 21:43 czasu lokalnego; według Digi24.ro). Protesty trwają też w wielu innych miastach. W Klużu zebrała się na przykład rekordowa w porównaniu do liczby mieszkańców demonstracja, w której wzięło udział ponad 35 tysięcy osób.

Aktualizacja (22:30 czasu lokalnego):

Według portalu Digi24.ro w całym kraju protestuje już ponad 330 tysięcy osób, z czego 170 tysięcy w Bukareszcie. Przeciwnicy rządu z całego kraju zjeżdżają się do Bukaresztu na dzisiejsze i jutrzejsze demonstracje.

Fot. Wikipedia/Dan Mihai Bălănescu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ