Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Wyjątkowym brakiem wyczucia wykazał się Mihai Tudose, pełniący od roku urząd premiera Rumunii. W jednym z programów telewizyjnych stwierdził, że jeśli na budynkach publicznych pojawią się seklerskie flagi, to będą wisieć także ci, którzy je wywiesili. Nie trzeba było długo czekać na reakcję węgierskich polityków, którzy są oburzeni tymi słowami

Wszystko zaczęło się od dyskusji na temat autonomii, o którą zabiega spora część Węgrów zamieszkujących wschodnią Transylwanię. Już samo wywieszanie seklerskich flag wywołuje bowiem wściekłość niektórych polityków w Bukareszcie. Słowa Mihaia Tudose były jednak bez wątpienia najostrzejszym wystąpieniem w toczącej się od lat debacie na temat praw węgierskiej mniejszości. Hunor Kelemen, lider Demokratycznej Unii Węgrów w Rumunii (UDMR) ocenił, że premier powinien przeprosić za swoje wystąpienie. Ma też żal do przedstawicieli innych partii, którzy nie zareagowali na te słowa.

Natychmiast pojawiła się też reakcja węgierskiego MSZ. Minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto stwierdził, że grożenie egzekucją nie przystoi żadnemu politykowi w XXI wieku. Został także wezwany ambasador Rumunii w Budapeszcie, któremu przedstawiono stanowisko węgierskiego rządu. Odpowiedź rumuńskiego MSZ były zadziwiające. Według zapewnień tamtejszych dyplomatów słowa premiera nie były bowiem antywęgierskie.

CZYTAJ WIĘCEJ o próbach utworzenia autonomii Seklerskiej

WIĘCEJ ARTYKUŁÓW o Węgrach w Rumunii pod tagiem "Węgrzy"