Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Tym razem na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych, choć zdarzenie wyglądało bardzo poważnie. W efekcie pożaru dyskoteka o powierzchni 3000 metrów kwadratowych nadaje się już tylko do rozbiórki, a 38 osób odniosło obrażenia.

21 osób zostało przewiezionych do szpitali, zaś kolejnych 17 dotarło tam o własnych siłach. Można więc mówić o szczęściu w nieszczęściu - zwłaszcza porównując bilans pożaru z tragedią, jaka rozegrała się półtora roku temu w klubie Colectiv. Zginęły wtedy 64 osoby, 147 zostało rannych. Co łączy oba wypadki to fakt, że zarówno właściciele Colectiva, jak i Bamboo nie posiadali aktualnych zezwoleń na prowadzenie tego typu działalności.

"W wyniku pożaru nikt na szczęście nie zginął. Jednakże, byliśmy blisko kolejnej tragedii. Zasady i prawo zostały znowu złamane. Dopóki nie zrozumiemy, że prawo obowiązuje nas wszystkich, społeczeństwo wciąż będzie w niebezpieczeństwie" - tak do pożaru odniósł się prezydent Klaus Iohannis w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.

Do zdarzeń nie odnieśli się jeszcze oficjalnie właściciele klubu. Bamboo Club został otwarty w 2012 roku. Dyskoteka działała przy str. Tuzla 50, na północ od historycznego centrum miasta. Był jedną z najpopularniejszych dyskotek w Bukareszcie. Obecnie trwają prace nad wyjaśnieniem przyczyn pożaru i wskazaniem winnych.

Fot. Bamboo Club